Matris

JASNOWIDZ. DORADCA . NAUCZYCIEL DUCHOWY.



Podziękowania.
                                   ***
Dziękuję Ci Matris za to , że poradziłeś mi , żebym przeniosła się do innego kraju.
Wtedy , gdy mi o tym powiedziałeś byłam wściekła i bezsilna. Spędziłam 3 lata w Anglii i myślałam , że już tu zostanę.  Dlatego jak mi o tym powiedziałeś pomyślałam , że to jakaś głupie wymysły z twojej stronę. Dzisiaj jednak wiem , że miałeś  rację . Po 2 miesiącach  po naszej rozmowie z pracą i uczuciami zaczęło mi się walić. Nie mogłam znaleźć żadnej dobrej pracy, mój chłopak znalazł sobie inną kobietę. Niedługo po tym zadzwoniła moja koleżanka ze Szwajcarii  z propozycją pracy , gdyż dość dobrze znałam niemiecki, a w jej firmie zwolniło się miejsce. Dzisiaj mija 2.5 roku od czasu jak mieszkam w Basel. Niedawno poznałam kogoś , kto wygląda dokładnie tak jak opisałeś. 
                      Jesteśmy razem od sześciu miesięcy. Dlatego postanowiłam napisać do ciebie, aby ci podziękować.
Nie wiem jak to się stało , ale miałeś rację , a taka byłam wkurzona  , gdy mi udzieliłeś porady.Myślałam wtedy , że to bzdury. Dzisiaj wiem już , że nie. Dziękuję ci z całego serca.
 
                                                                              Kasia z Basel


 
                                                      ************************

 
 
Pan Matris z niesamowitą precyzją  wskazała nam datę i miejsce zakupu nowego domu.

Informacje na ten temat bardzo nam pomogły. Dziękujemy też bardzo za w uzdrowienie mnie z długotrwałego  stanu chorobowego , który trwał kilka lat.

 Jestem panu bardzo wdzięczna. Dziękuję bardzo  za wszystko.

                                                                              Anna z Pruszkowa.

                                              *********************

     Dziękuję bardzo panu za pomoc w uzdrowieniu mojego słuchu. Teraz słyszę o wiele lepiej i już nie czuję się taka odizolowana od ludzi. Dzięki poradom , które mi pan udzielił , moje zdrowie wróciło do normy.

                                    Kazimiera z Piotrkowa.

                                               *********************

Kiedy spotkałam  pana Matrisa,  nie mogłam prawie wcale chodzić normalnie. Bardzo często miałam czasowe bezwłady nóg . Czasami trwało to jakiś czas później mijało. Po  prostu przewracałam się nagle , bez żadnej konkretnej przyczyny. Podczas długich rozmów z  panem Matrisem , wyjaśniła mi on , że moja choroba miała przyczynę w psychice.  Po wielu ćwiczeniach  fizycznych i umysłowych które zaleciła mi  Matris  zaczęłam wracać do zdrowia. Dzisiaj nie mam żadnych śladów  po tym przykrym schorzeniu. Jestem całkowicie zdrowa. Dzięki temu co usłyszałam od  Matrisa moje życie zmieniło się  całkowicie na dobre. Jestem wdzięczna panu ogromnie.

Natasza z  Chicago

                                        *********************

Dziękuję panu serdecznie. Te wiadomości od pana uratowały moją firmę. Dzięki pana instrukcjom mam teraz dużo nowych kontraktów. Przyjąłem nawet nowych pracowników  , bo więcej pracy mam.

Teraz muszę się starać , aby ze wszystkim zdążyć , bo dużo zamówień. Dzięki poprawie mojej sytuacji finansowej , wrócił zdrowy sen. Teraz wysypiam się do syta.

Tomek  z Detroit.

                                       

                                       *********************

  Dziękuję za uzdrowienie i rady jakie dostałam od pana. Byłam taka nerwowa. Bałam się wszystkiego. W szkole miałam sporo problemów z nauką oraz z koleżankami i kolegami. Teraz po pana seansach bioenergoterapeutycznych  strach jakby zniknął. W szkole mam bardzo dobre stopnie. Poznałam nawet paru nowych przyjaciół.  Stosuje ćwiczenia jakie mi pan poradził i po nich każdego dnia czuję się świetnie.

Patrycja z Łodzi.

                                         *********************

    Przez wiele miesięcy nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Lekarze stwierdzili schizofrenię paranoidalną. Czułem się jakbym śnił mi się jakiś koszmar.Codziennie myślałem , że skończę ze sobą. Parę razy chciałem wyskoczyć przez okno.

Słyszałem głosy ,które namawiały mnie  do tego , żebym skoczył.  To było piekło. Brałem dużo leków , które miały mi podobno pomóc, ale tylko mnie otumaniały, a to wszystko działo się dalej.

Pewnego razu moja mama zawiozła mnie do kogoś , kto miał mi pomóc. Ja w to nie wierzyłem , ale miałem tak dość tego  piekła , tych koszmarów i głosów , których nie słyszeli inni, że pomyślałem , że może jednak, zdarzy się jakiś cud.  Tego  dnia byłem jak zwykle na lekach i bardzo senny. Po bardzo długiej podróży wreszcie dojechalismy. Chciało mi się bardzo spać.

Weszliśmy do środka. Matris już tam był i czekał na nas. Poprosił , abym  wszedł do pokoju . moja mama miała poczekać w drugim pomieszczeniu. Wszedłem i usiadłem na krześle. Matris przywitał się ze mną. Powiedział , aby chwilę posiedział nic nie mówiąc. Usiadł  naprzeciwko i chwilę siedziała z zamkniętymi oczami. Potem wstał , stanął obok i zaczął odmawiać jakąś dziwnie brzmiącą modlitwę. Ja natomiast czułem potężny ucisk i lekki ból w głowie . Po kilkunastu minutach zacząłem czuć jakby mój wzrok się wyostrzał i zacząłem wyraźniej widzieć.

Po jakimś czasie poczułem się bardzo silnie. Czułem , że senność , którą miałem do tej pory mijai  zaczynam mieć niesamowitą  jasność umysłu. Matris zapytał mnie wtedy , czy czuję się lepiej.

Odpowiedziałem mu, a on powiedział , że jeszcze trochę muszę tam posiedzieć , a on dokończy swoją pracę. Po jakimś czasie poczułem jakby jakieś potężne poczucie szcześcia przepełniło mnie całego. Zacząłem się śmiać . Tak po prostu z poczucia radości i szczęścia jakie mnie zaczęło wypełniać. Czułem się swietnie. Powiedziałem Matris, że nie wiem jak on to zrobił , ale czuję się jakbym obudził się z jakiegos koszmarnego snu i chce mi się śmiać.

On powiedział ,że to bardzo dobrze . Następnie jeszcze przez dwie godziny rozmawialiśmy i ona tłumaczył mi przyczyny powstania mojej choroby i udzielił mi wielu wskazówek ,które kazał mi zapisać . Dzięki nim miałem całkowicie wyzdrowieć i wyzdrowiałem

Stosowałem jeprzez dłuższy okres czasu. . Spotkaliśmy się później jeszcze wiele razy.Dzisiaj jestem zdrowym i szczęśliwym człowiekiem. Skończyłem studia , które przerwałem z powodu choroby.  Matris mi pomogł bardzo.Myślę , że gdyby  nie on ,to nie wiem , czy nie skończył bym ze sobą. Dziękuję  bardzo. Wiele się  nauczyłem o życiu. Wiem teraz jak funkcjonują pewne prawa w życiu , o których nie miałem wcześniej pojęcia.

Wielkie dzięki ,Matris.

                                         Dawid z Warszawy.